Archiwum autora: tatamaracje

O tatamaracje

Z wykształcenia politolog, dziennikarz i doradca życia rodzinnego. Z miłości mąż i ojciec dwójki dorosłych już dzieci. Lubię pisać, tworzyć wszelakie formy pisane od bloga, poprzez recenzje książkowe na drobnych utworach literackich kończąc.

Dzień sukcesów

Minął weekend. Był to dla mnie jeden z wspanialszych weekendów od czasu kiedy się wprowadziliśmy do naszego nowego domu. Nigdzie nie musiałem się spieszyć, miałem dużo czasu by odrobić wszelkie domowe zaległości. Już piątek był zapowiedzią cudowności weekendu. Misza zabrała … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Dodaj komentarz

Smutki taty

Dziś rano Zo po raz pierwszy rozpłakała mi się w szkole. Wczoraj była na wycieczce klasowej w Nenufar Parku. Odebrałem ją z dworca kolejowego. Miała taką niewyraźną minę i szła cały czas na palcach. Nie chciała specjalnie opowiadać o wrażeniach … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Dodaj komentarz

Smutki pierwszoklasisty

Zo jest bardzo dzielna. Nie poddaje się i wytrwale podąża krętą ścieżką edukacji wczesnoszkolnej. Wiadomo, początki bywają trudne. Nie dość, że jest najniższa w klasie, to poziomem wiedzy też daleko odbiega od większości swoich rówieśników. Podczas, gdy inne dziewczynki potrafią … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Dodaj komentarz

„Jest dobrze, ale całkiem nie najgorzej jest”

Jakoś się przyzwyczajamy do nowej sytuacji. W szkole jest nawet całkiem dobrze. Dzieci się aklimatyzują i chętnie wstają rano by zacząć kolejny szkolny poranek. Gorzej jest z dojazdami na to nasze ,,zadupie”. Niestety, żeby zdążyć ze wszystkim pierwsza z naszej … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Dodaj komentarz

Pierwszy tydzień

Pierwszy tydzień szkoły mamy już za sobą. Był to dość ulgowy tydzień, ale też przeżyć co niemiara. Franki szybko się zaadoptował do nowych warunków szkolnej zerówki. W zasadzie nie odniósł żadnych emocjonalnych wrażeń. Nie jest ani źle, ani dobrze. W … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Dodaj komentarz

W klubie pancernika – dokończenie

cdn…  Nadrabiam już zaległości i choć z dużym opóźnieniem, to jednak postaram się dokończyć opis naszych wakacji. Byliśmy jeden dzień w Gdańsku. A co, niech nasze dzieci wiedzą, że są jeszcze inne miasta w Polsce, a nie tylko ich rodzony … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Dodaj komentarz

Idziemy do szkoły

Pierwszy września wypadł w tym roku trzeciego września. Tego dnia nasza Czwóreczka poszła do szkoły. Tak jest. Poszliśmy razem. My z Miszą ponownie po blisko trzydziestu latach, a nasz młody narybek po raz pierwszy w swym młodym życiu. Stres był. … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Dodaj komentarz

W klubie pancernika

Od poniedziałku zmagam się z potrzebą opisania naszych nadmorskich wakacji. Na razie przyszedł mi do głowy tylko tytuł. ,,W klubie pancernika jeździsz w fotelikach” to wszechobecna piosenka reklamowa, która na tyle przypadła do gustu naszej rozbrykanej młodzieży, że powtarzający się … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Dodaj komentarz

Syn własnego ojca

Jak to się mówi: niedaleko pada jabłko od jabłoni. Widać to po wrażliwości artystycznej mego syna. Miszu, czyli ja ojciec – rok 1982:   Franki, mój syn – rok 2012:   

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | 2 komentarze

Twórczość artystyczna

Wbrew moim obawą nasze pociechy jednak rozwijają się intelektualnie. I to jakoś tak samoistnie. Każdorazowe odkrycie przeze mnie tego faktu wprowadza mnie w stan wielkiego zaskoczenia, ale i nieukrywanej radości. Oto kilka przykładów z ostatnich dni.1. Z braku opiekunki, tudzież … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Dodaj komentarz