Wczorajsze święto Zwiastowania Najświętszej Marii Pannie jest także Dniem Świętości Życia. To właśnie tego dnia zaczyna się modlitewne dzieło adopcji dziecka poczętego. Za przykładem mojej żony co roku przyłączam się do dziewięciomiesięcznej modlitwy różańcowej w intencji ratowania życia nienarodzonych. Trwam w tej modlitwie już piętnaście lat. Początkowo modliłem się w intencji ratowania dzieci zagrożonych aborcją. Chciałem wierzyć, że moja modlitwa ratuje czyjeś konkretne życie. Dziś patrzę na to w szerszym kontekście. Warto modlić się o każde poczęte życie, nie tylko to zagrożone chęcią wymazania problemu, ale też i to chciane, wytęsknione, które czasami ledwo się tli.
Wczoraj podczas uroczystej mszy świętej w naszej parafii wróciło mi wspomnienie z początków naszego małżeństwa, kiedy to usilnie pragnęliśmy zostać rodzicami. Okazało się, że rodzicielstwo to przede wszystkim dar, a nie gotowy produkt, który można sobie w dowolnym momencie włożyć do zakupowego koszyka naszego życia. Z jakże wielkim utęsknieniem czekaliśmy na poczęcie pierwszego dziecka. Jak wiele było w nas wówczas nadziei, ale też i lęków, obaw, a nawet chwil zwątpienia. Tym bardziej wzrastała w nas świadomość współpracy z Łaską Bożą.
W końcu modlitwy zostały wysłuchane. Na świat przyszła nasza ukochana córeczka Zosia. Dokładnie rok później Pan Bóg postanowił zafundować nam niespodziewany bonus w postaci narodzin syna – Franciszka. Wielka była nasza radość i wdzięczność Stwórcy za okazane miłosierdzie. Jednak jak szybko się o tym zapomina. Życie pędzi dalej, a my już nie pamiętamy, jak wielkim cudem zostaliśmy obdarzeni. Dlatego wczorajsze przypomnienie na nowo wzruszyło moje sumienie.
Mógłbym poddać się zniechęceniu, odpuścić sobie. Kolejny rok i kolejne dzieło duchowej adopcji. Po co mi ta kolejna mobilizacja? Czy to ma jeszcze sens? Cóż, i takie myśli mnie wczoraj nachodziły. Jednak w kontekście przypomnienia o cudzie narodzin naszych dzieci uświadomiłem sobie, jak bardzo ta modlitwa jest mi potrzebna. Będę do końca życia dziękował Bogu Stwórcy za dar rodzicielstwa, za dar ojcostwa i dar życia dwójki moich dzieci. Będę się modlił o świętość ich życia. Prośbą i dziękczynieniem. Przede wszystkim – dziękczynieniem.
