O mnie i mojej rodzinie

W mojej wersji tej opowieści Ukochaną zobaczyłem w zimowy poranek w drodze na obóz narciarski. Moja Ukochana twierdzi, że było inaczej, że spotkaliśmy się wcześniej. Bo przecież razem studiowaliśmy, chodziliśmy tymi samymi drogami, mijaliśmy się na korytarzu w miejscu pracy. Opatrzność tak chciała, żebyśmy na siebie trafili.  Pobraliśmy się w słoneczną sobotę w czerwcu 2003 roku. Nasze małżeństwo i rodzinę postanowiliśmy oprzeć na zaufaniu Bogu. W 2005 roku przyszła na świat nasza córka, a dokładnie rok później syn. Tak oto staliśmy się Czwóreczką, której losy można prześledzić w archiwach niniejszego blogu.

Dlaczego Tata ma rację? Bo chcemy wpatrywać się w niebo szukając tam naszego Ojca. Nasze życie opieramy na wierze i zaufaniu. Dlatego Tata ma zawsze rację.