Jaka cisza i spokój… Zabawki uporządkowane na swoich miejscach, dzieci jedzą grzecznie kolację i bez protestów poddają się procedurze wieczornego mycia (łącznie z myciem głowy). Kładą się do swoich łóżeczek i uroczyście obiecują, że tej nocy na pewno prześpią w swoim pokoju…
To nie jest opowiadanie science-fiction, ani dobra przypowiastka edukacyjna. To dzieje się na prawdę w wieczór piątego grudnia. Jutro Święty Mikołaj biskup (jak zaznacza wszystko wiedzący Franki) przyniesie grzecznym dzieciom drobne upominki. Buty są przygotowane…
