Nawet do Frankiego dotarło, że w Katarze odbywają się teraz mistrzostwa świata w piłce ręcznej. Od czasu, gdy nasza reprezentacja dotarła do ćwierćfinału młody dał się ponieść narodowej fali entuzjazmu. Wraz z całą Polską przeżywał zwycięstwo w meczu z Chorwatami. Dziś półfinały i nasi grają z gospodarzami, czyli z Katarem.
Rano, gdy Franki się przebudził nie był w najlepszym humorze i od razu stwierdził, że dziś czeka go ,,głupi dzień”. Powiedziałem, żeby się nie martwił, bo zaczynamy weekend, a popołudniu obejrzymy razem mecz.
– Tak wiem dziś gramy z Katarem – oznajmił młody i od razu spytał zaciekawiony – A czy ci KATAROWIE są dobrzy w piłkę?
Zastanawiałem się jak wygląda typowy KATAROWY szczypiornista. Hmm… Taki trochę Hiszpan, trochę Francuz, ciut Kubańczyk i nieco Czarnogórzanin. Czy jest dobry w piłkę ręczną? Dziś się przekonamy.

Ja, przepraszam, chciałbym zasięgnąć informacji i opinii w kwestii niejako zupełnie z innego worka, a mianowicie: co to jest gryz?
To tylko sam majster wiedzieć może… Jego pytajcie.
I jak po meczu?
Franki uważa, że Katarowie oszukiwali i dlatego pokonali Polaków. Na szczęście gorycz porażki osłodziło zwycięstwo Kamila Stocha w skokach narciarskich.