Ci straszni Katarowie

Nawet do Frankiego dotarło, że w Katarze odbywają się teraz mistrzostwa świata w piłce ręcznej. Od czasu, gdy nasza reprezentacja dotarła do ćwierćfinału młody dał się ponieść narodowej fali entuzjazmu. Wraz z całą Polską przeżywał zwycięstwo w meczu z Chorwatami. Dziś półfinały i nasi grają z gospodarzami, czyli z Katarem.

Rano, gdy Franki się przebudził nie był w najlepszym humorze i od razu stwierdził, że dziś czeka go ,,głupi dzień”. Powiedziałem, żeby się nie martwił, bo zaczynamy weekend, a popołudniu obejrzymy razem mecz.

– Tak wiem dziś gramy z Katarem – oznajmił młody i od razu spytał zaciekawiony – A czy ci KATAROWIE są dobrzy w piłkę?

Zastanawiałem się jak wygląda typowy KATAROWY szczypiornista. Hmm… Taki trochę Hiszpan, trochę Francuz, ciut Kubańczyk i nieco Czarnogórzanin. Czy jest dobry w piłkę ręczną? Dziś się przekonamy.

O tatamaracje

Z wykształcenia politolog, dziennikarz i doradca życia rodzinnego. Z miłości mąż i ojciec dwójki dorosłych już dzieci. Lubię pisać, tworzyć wszelakie formy pisane od bloga, poprzez recenzje książkowe na drobnych utworach literackich kończąc.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Dzieci, Rodzinne, śmieszne i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na Ci straszni Katarowie

  1. ~beer-en-baum pisze:

    Ja, przepraszam, chciałbym zasięgnąć informacji i opinii w kwestii niejako zupełnie z innego worka, a mianowicie: co to jest gryz?

  2. ~Aneta pisze:

    I jak po meczu?

    • Miszu pisze:

      Franki uważa, że Katarowie oszukiwali i dlatego pokonali Polaków. Na szczęście gorycz porażki osłodziło zwycięstwo Kamila Stocha w skokach narciarskich.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *