Moje majowe

W miesiącu maju Kościół Katolicki tradycyjnie swoją uwagę kieruje ku Matce Bożej. Tak jakby ten okres między Wniebowstąpieniem a Zesłaniem Ducha Świętego był dla nas, uczniów Jezusa czasem modlitewnego czuwania wraz z Jego Matką. Może tak, jak apostołowie powinniśmy właśnie być w tym momencie przy Tej, która najlepiej rozumiała Boże zamysły i plany.

Od dziecka nabożeństwa majowe, czyli Litania Loretańska do Najświętszej Maryi Panny kojarzyły mi się z pewnym obowiązkiem połączonym ze zbieraniem podpisów katechetek na obrazkach, żmudnym klęczeniem na posadce kościoła i przeciągłymi zaśpiewami pod dyktat organisty od których robiło mi się sucho w gardle. Z czasem nauczyłem się kochać to niezwykłe nabożeństwo i szukać w nim głębszego znaczenia. Dziś wymawiając każde wezwanie czuję jakby to była moja osobista rozmowa z ukochaną Matką. Wysławiam ją najwspanialszymi przymiotami, ale także określą ją jaką Tą, która jest moją Wspomożycielką, Pocieszycielką, Uzdrowieniem, Ucieczką. Proszę Ją by się za mnie modliła.

Jakże wspaniale jest wychwalać Ciebie, Najwspanialsza z Matek, moja Matko! Wszak Jezus powiedział z krzyża do każdego z nas: ,,Ecce Mater tua”.

Moje majowe w tym roku ma dodatkowy, niezwykły wymiar. Odmawiam litanię codziennie, codziennie w innych okolicznościach, sytuacjach. Czasami na klęczkach po mszy świętej, czasami stojąc na korytarzu w pracy, siedząc na ławce w parku, jadąc samochodem, śpiewając wraz z chórem z YouTuba, modląc się z żoną, na przystanku autobusowym… Niesamowite są te momenty mojego wysławiania i uwielbiania Matki o różnych porach dnia, w różnych okolicznościach. Ta modlitwa nabiera dla mnie nowego znaczenia i jest mi coraz droższa. Rozumiem lepiej jej sens. Trwać wraz z Maryją przy Jezusie oczekując zbawienia.

O tatamaracje

Z wykształcenia politolog, dziennikarz i doradca życia rodzinnego. Z miłości mąż i ojciec dwójki obecnie nastolatków: Zosi i Franka. Lubię pisać, tworzyć wszelakie formy pisane od bloga, poprzez recenzje książkowe na drobnych utworach literackich kończąc. Obecnie pracuję w drukarni akademickiej i prowadzę kursy przygotowawcze dla narzeczonych.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Matka Boża, modlitwa. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *