Święty patron

,,Postawiono dwóch: Józefa, zwanego Barsabą, z przydomkiem Justus, i Macieja. I tak się pomodlili: „Ty, Panie, znasz serca wszystkich, wskaż z tych dwóch jednego, którego wybrałeś, by zajął miejsce w tym posługiwaniu i w apostolstwie, któremu sprzeniewierzył się Judasz, aby pójść swoją drogą”. I dali im losy, a los padł na Macieja. I został dołączony do jedenastu apostołów”. (Dz 1, 24-26)

Dziś przypada święto mojego patrona – Macieja Apostoła. W zasadzie mógłbym obchodzić imieniny, choć Maciej to moje drugie imię nadane mi podczas chrztu świętego. Zastanawiam się, czym kierowali się rodzice nadając mi takie imię na chrzcie? Czy wiedzieli kim był święty Maciej i że jest o nim zmianka w Piśmie Świętym? Mama zawsze mi mówiła, że to imię się jej podobało i dobrze kojarzyło. Czy tylko przez upodobanie do brzmienia imienia otrzymałem takiego świętego patrona? Pamiętam, że z dużym zdziwieniem dopiero w czasach licealnych odkryłem to, że święty Maciej był trzynastym apostołem, świadkiem zmartwychwstania Pana Jezusa.  Przyznam się, że bardzo rzadko modliłem się do mojego patrona, rzadko prosiłem o wstawiennictwo i opiekę. Świadomość Jego obecności w moim życiu była raczej znikoma.

Dziś jednak po porannej eucharystii naszła mnie refleksja. Jak bardzo moje życie podobne jest do losów tego świętego. Nigdy nie pchałem się w pierwsze szeregi wydarzeń, zawsze wolałem być jakby trochę z tyłu. Chciałem być świadkiem Ewangelii, ale takim bardziej z boku niż na świeczniku, takim w tłumie innych, a nie przy samym ołtarzu. Przyszedł jednak moment, gdzie  Opatrzność Boża wskazała wyraźnie na Macieja i sam Bóg wyciągnął go z tłumu, przed szereg. Jak powiedział święty Piotr trzeba było wybrać w miejsce Judasza kogoś, kto będzie świadkiem zmartwychwstania. Może i takie jest moje zadanie na przyszłość – być odważnym świadkiem w trudnych czasach.

Święty Macieju, mój niebiański patronie czuwaj nad moim życiem, otaczaj opieką i prowadź zawsze do Jezusa! Amen!

O tatamaracje

Z wykształcenia politolog, dziennikarz i doradca życia rodzinnego. Z miłości mąż i ojciec dwójki obecnie nastolatków: Zosi i Franka. Lubi pisać, tworzyć wszelakie formy pisane od blogu, poprzez recenzje książkowe na utworach literackich kończąc. Obecnie pracuje w drukarni naukowej.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.