Nasycony

Poranna msza święta w kościele oo. dominikanów. Jestem tu, bo czułem silne wewnętrzne wezwanie, że muszę być. Muszę wstać wcześniej, muszę jechać do miasta, przed pracą… Tak czułem.

Jezus więc wziął chleby i odmówiwszy dziękczynienie, rozdał siedzącym; podobnie uczynił i z rybami, rozdając tyle, ile kto chciał. A gdy się nasycili, rzekł do uczniów: „Zbierzcie pozostałe ułomki, aby nic nie zginęło”. (J 6, 11-12)

Kapłan po przeczytaniu słów Ewangelii pyta, czy zwróciliśmy uwagę na słowo ,,nasycili się”? Nie, tyle razy w życiu słyszałem opowieść o rozmnożenia chleba, ale nigdy nie pomyślałem o tym, że najważniejszą istotą tego Bożego cudu było danie łaknącemu człowiekowi łaski w nadmiarze. Bóg nigdy nie daje ,,próbek”, ale obdarza nas w nadmiarze.

W tym momencie pomyślałem o moim życiu. Rzeczywiście, jakże z perspektywy codziennego zabiegania, zatroskania umyka mi fakt spojrzenia całościowego na ogrom Bożej łaski jaka na mnie wciąż spływa. Myślę o kościele oo. dominikanów do którego zacząłem chodzić w czasach licealnych, prawie trzydzieści lat temu. To tu wtenczas zacząłem odczuwać ,,przytulenie” Boga Ojca, na porannych roratach adwentowych, na mszach ,,siódemkach”, na wieczornych mszach akademickich. Tu prosiłem usilnie mego Stwórcę o dobre życie, o odnalezienie swojego powołania. A On począł obdarzać mnie łaską w nadmiarze. Skończyłem studia i otrzymałem, choć niezbyt dochodową, to jednak ciekawą pracę ze wspaniałymi ludźmi. Dzięki temu dużo podróżowałem i poznawałem inne miasta w Polsce. Pan Bóg otoczył mnie dobrymi, wartościowymi przyjaciółmi i chronił przed tymi, którzy mogliby wnieść w moje życie destrukcje. Dał mi poznać wspaniałą kobietę, która zechciała zostać moją żoną, która chciała dzielić ze mną dalszą życiową drogę i obdarzyła mnie dwójką wspaniałych dzieci. Otrzymałem dar ojcostwa i to uczyniło mnie szczęśliwym, spełnionym człowiekiem. Oczywiście nie wszystko w moim życiu tak idealnie się układało i wiele z pewnością było w tym czasie narzekań, utyskiwań, żalu i biedy. Jednak gdy dziś spojrzałem na ogrom Bożej Łaski przestałem myśleć o tym co boli i co bolało.

Pan Bóg mnie dziś rano wezwał do kościoła oo. dominikanów i przemówił przez słowa Ewangelii według świętego Jana: spójrz, to Ja dałem tobie to wszystko w nadmiarze i zaspokoiłem głód twojego żebrania o łaskę…

Dziękuję Tobie Panie za dzisiejszy poranek, za każdy poranek mojego życia. Życia z Tobą, w Twoim ,,przytuleniu”.

 

O tatamaracje

Z wykształcenia politolog, dziennikarz i doradca życia rodzinnego. Z miłości mąż i ojciec dwójki obecnie nastolatków: Zosi i Franka. Lubi pisać, tworzyć wszelakie formy pisane od blogu, poprzez recenzje książkowe na utworach literackich kończąc. Obecnie pracuje w drukarni naukowej.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.