Znosić jedni drugich

Jako więc wybrańcy Boży – święci i umiłowani – obleczcie się w serdeczne miłosierdzie, dobroć, pokorę, cichość, cierpliwość, znosząc jedni drugich i wybaczając sobie nawzajem, jeśliby miał ktoś zarzut przeciw drugiemu: jak Pan wybaczył wam, tak i wy! (Kol 3, 12-13)

Widzę jak wiele jest we mnie żalu do osób, które w jakiś tam sposób mnie zraniły, albo dotknęły przez swoje zobojętnienie. Noszę w sobie owo brzemię, które nie łatwo mi porzucić, z którym jakoś słabo sobie radzę. Hoduję w sobie moje małe żale.

Jakiś czas temu spotkały mnie pewne przykrości ze strony znajomych osób. Ktoś mnie obraził, ktoś inny wygarnął mi w niezbyt pochlebnych słowach co o mnie myśli. Żal zaczął kiełkować. To nawet nie obraza, nie złość, tylko cichy, powolny żal, który trafił na dobrą glebę mego złego samopoczucia. Wiem, że powinienem oblec się w miłosierdzie, wybaczając z czasem osobom, które mnie skrzywdziły, jednak moja hodowla wciąż się rozrasta i nie łatwo będzie ją teraz wyrugować z serca.

Straszne to brzemię, że nie raz musimy znosić jedni drugich. Są takie osoby, do których jednak ciężko jest podejść z miłością braterską. Jak mówi przysłowie, gdy podasz mu palec, to on zabierze ci całą rękę nie dając nic w zamian. Najlepiej być od takich osób z daleka.  I właśnie wtedy, gdy zaczynasz ich unikać słyszysz, że zamykasz się w ,,swojej sferze komfortu”, by uciec od problemów. Zarzut!

To prawda, że niektórych osób unikam skupiając się wyłącznie na problemach mojej rodziny. Nie chcę żyć czyimś, obcym mi życiem, gdy przy sobie mam sporo własnych spraw do rozwiązania. Może, gdybym widział zaangażowanie w relacje i zainteresowanie z drugiej strony, te nasze relacje byłby bardziej przyjacielskie. A tak nie jest. Stąd może właśnie bierze się ów żal, że ktoś mnie niesłusznie ocenia i obwinia.

Nie dojrzałem jeszcze do wybaczenia. Żale mają się dobrze i jakoś nie dociera do nich pawłowe pouczenie. Jeszcze nie teraz.

 

O tatamaracje

Z wykształcenia politolog, dziennikarz i doradca życia rodzinnego. Z miłości mąż i ojciec dwójki obecnie nastolatków: Zosi i Franka. Lubi pisać, tworzyć wszelakie formy pisane od blogu, poprzez recenzje książkowe na utworach literackich kończąc. Obecnie pracuje w drukarni naukowej.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *