Wielki duch bojowy

Wczoraj po południu dostałem smsa od Zosi: ,,Hej wygrałyśmy 44 do 4 dla nas”. Po zajęciach szkolnych w pobliskim klubie sportowym Zosia grała ze swoimi koleżankami z klasy w koszykówkę. Niby nic nadzwyczajnego, gdyby nie okoliczności.

Zosia jest najniższą i najdrobniejszą dziewczyną w klasie. Nie jest urodzoną koszykarką, a mimo to została po lekcjach, aby zagrać w szkolnym turnieju. Z jej klasy oprócz niej zgłosiły się tylko trzy inne dziewczyny. Zosia została, bo tylko drużyny z minimum czterema zawodnikami mogły startować. Grając w czwórkę pokonały liczniejszą drużynę z innej klasy. Zosia była przeszczęśliwa.

Podziwiam ją za ducha bojowego, za chęci i solidarność z koleżankami. Jej sms był dla mnie wzruszającym i  pięknym świadectwem dojrzałości mojej córki. Gratulacje Zosieńko!

O tatamaracje

Z wykształcenia politolog, dziennikarz i doradca życia rodzinnego. Z miłości mąż i ojciec dwójki obecnie nastolatków: Zosi i Franka. Lubi pisać, tworzyć wszelakie formy pisane od blogu, poprzez recenzje książkowe na utworach literackich kończąc. Obecnie pracuje w drukarni naukowej.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Dzieci, Rodzinne, sport, szkoła. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *