Trzeźwa ocena

Franki poprosił nas o jakieś zdjęcia z gazet, żeby mógł je nakleić na plakat w szkole. Cała klasa dostała bowiem zadanie z języka angielskiego. Mieli na następnej lekcji w parach przygotować plakat o wybranym przez panią rodzaju surowców wtórnych. Najwięcej zdjęć było oczywiście w gazetce reklamowej z marketu, więc takową Franki zabrał ze sobą do szkoły.

Następnego dnia nasz syn wrócił bardzo niezadowolony ze szkoły. Wraz z kolegą dostał zadanie przygotowania plakatu o glasses, czyli o szkle. Powycinali więc wspólnie z gazetki reklamowej wszystkie zdjęcia na których były jakieś butelki. Pani anglistka spojrzała na ich dzieło krytycznym okiem i wystawiła jedynie ocenę ,,dobrą”. Powiedziała przy tym, że gazetka bardziej przypomina reklamę napojów alkoholowych niż plakat o surowcach wtórnych.

– A jakie butelki miałem nakleić – żalił się młody –  jak w gazetce były tylko same piwa i wódki? 

O tatamaracje

Z wykształcenia politolog, dziennikarz i doradca życia rodzinnego. Z miłości mąż i ojciec dwójki dorosłych już dzieci. Lubię pisać, tworzyć wszelakie formy pisane od bloga, poprzez recenzje książkowe na drobnych utworach literackich kończąc.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Dzieci, śmieszne, szkoła. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *