Franki poprosił nas o jakieś zdjęcia z gazet, żeby mógł je nakleić na plakat w szkole. Cała klasa dostała bowiem zadanie z języka angielskiego. Mieli na następnej lekcji w parach przygotować plakat o wybranym przez panią rodzaju surowców wtórnych. Najwięcej zdjęć było oczywiście w gazetce reklamowej z marketu, więc takową Franki zabrał ze sobą do szkoły.
Następnego dnia nasz syn wrócił bardzo niezadowolony ze szkoły. Wraz z kolegą dostał zadanie przygotowania plakatu o glasses, czyli o szkle. Powycinali więc wspólnie z gazetki reklamowej wszystkie zdjęcia na których były jakieś butelki. Pani anglistka spojrzała na ich dzieło krytycznym okiem i wystawiła jedynie ocenę ,,dobrą”. Powiedziała przy tym, że gazetka bardziej przypomina reklamę napojów alkoholowych niż plakat o surowcach wtórnych.
– A jakie butelki miałem nakleić – żalił się młody – jak w gazetce były tylko same piwa i wódki?
