Jestem tatą

Zosia leżała już wieczorem w swoim łóżku. Przyszedłem przytulić się do niej. Uwielbiam te drobne gesty czułości przed zaśnięciem. Dzieci są takie spokojne, wyciszone i z radością odwzajemniają gest przytulenia. Powiedziałem Zosi, że zazdroszczę jej tego, że ma dziesięć lat, swoje małe łóżeczko w swoim mały pokoju.

– Wiesz, chciałbym na powrót mieć znów dziesięć lat i chodzić do czwartej klasy. To były cudowne czasy. Miałem fajną klasę, kolegów i mnóstwo przygód. Nie miałem tyle zmartwień i trosk co teraz. Chłonęłem życie pełną piersią.

– Tak, to mogłoby być fajne – powiedziała sennym głosem moja córka. – Ale wtedy nie móglbyś być moim tatą.

Fakt. O tym nie pomyślałem. Jak mógłbym się cofnąć w czasie i zrezygnować z tego cudownego daru jakim jest ojcostwo? Jestem tatą. Rozpiera mnie duma z faktu bycia ojcem. Jestem tatą mojej Zosieńki i mojego Franka. I to jest najważniejsza rzecz w moim życiu. Dziękuję ci Zosiu, że mi o tym przypomniałaś.

– Dobranoc. Śpij z Bogiem.

O tatamaracje

Z wykształcenia politolog, dziennikarz i doradca życia rodzinnego. Z miłości mąż i ojciec dwójki obecnie nastolatków: Zosi i Franka. Lubię pisać, tworzyć wszelakie formy pisane od bloga, poprzez recenzje książkowe na drobnych utworach literackich kończąc. Obecnie pracuję w drukarni akademickiej i prowadzę kursy przygotowawcze dla narzeczonych.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Dzieci, Rodzinne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *