Ferie

Pierwszy raz wyjechaliśmy z naszymi dziećmi na ferie zimowe. Zawsze szkoda nam było urlopu, więc dzieci zmuszone były do pobytu na półkoloniach w mieście. W tym roku nie było żadnych półkolonii. Ostatnie cztery dni ferii poświęciliśmy na wyjazd w Góry Izerskie. Dla mnie to też była pionierska wyprawa, bo poza krótkim pobytem w Świeradowie Zdroju tamte ziemie były dla mnie zupełną terra incognita. W góry pojechaliśmy rodzinnie z Felkiem i Karolinką. Ania wynajęła dwa duże pokoje z kuchnią w gospodarstwie agroturystycznym. Stary poniemiecki dom z klimatem.

Muszę przyznać, że dla mnie osobiście był to wspaniały czas odpoczynku i odstresowania od pracy zawodowej. Był to co prawda krótki, ale wypełniony mnóstwem atrakcji wyjazd. Dzieci też były bardzo zadowolone, bo mogły przebywać w towarzystwie kuzynostwa. Zaliczyliśmy wjazd kolejką gondolową na górę i zdobycie szczytu Izerski Stóg. Zwiedziliśmy schronisko i mogliśmy w słoneczny dzień podziwiać panoramę Pogórza Izerskiego. Piliśmy wodę z uzdrowiskowego źródła w Świeradowie, wybraliśmy się do Czech na hranolki z horcicą i Lentylki. Zwiedziliśmy przedziwny zamek Czocha i zaliczyliśmy w świetle latarek wieczorny spacer po wąskiej i pełnej zakrętów wiejskiej drodze. Jakże pięknie rozgwieżdżone było wtedy niebo. Spadały gwiazdy. Najwspanialsze były jednak wieczory w naszym starym poniemieckim domu przysłupowym. Przytulna kuchnia zachęcała do wspólnego biesiadowania. Na parterze znajdowała się sala wypoczynkowa z wielkim kominkiem i miejscem do tańczenia. Dzieci urządziły sobie dyskotekę, a dorośli Klub Opowiadaczy przy domowym ognisku.

Warto było wyjechać, zobaczyć mało znane tereny polskiej strony Łużyc. Myślę, że dzieci zapamiętają na długo swoją pierwszą zimową wyprawę w góry i pierwszy prawdziwy wyjazd za granicę. Chyba, że zapamiętają jedynie serial ,,Arabela”, który puszczaliśmy im przed snem na laptopie.

O tatamaracje

Z wykształcenia politolog, dziennikarz i doradca życia rodzinnego. Z miłości mąż i ojciec dwójki obecnie nastolatków: Zosi i Franka. Lubi pisać, tworzyć wszelakie formy pisane od blogu, poprzez recenzje książkowe na utworach literackich kończąc. Obecnie pracuje w drukarni naukowej.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Dzieci, Rodzinne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *