Pierwsza dyskoteka

W czwartek Zo miała w szkole swoją pierwszą ,,dorosłą” dyskotekę. Zabawa szkolna odbywała się po lekcjach od godziny 17 do 20. Po raz pierwszy zawoziłem moją rodzoną córkę na wieczorną imprezę. Zo była bardzo podekscytowana i starannie się do dyskoteki przygotowywała. Było to wszak ważne wydarzenie szkolne i towarzyskie. Moja mała dziewczynka zaczyna towarzyskie życie nastolatki. Zawiozłem ją do szkoły i po trzech godzinach wróciłem. Zosia byla zachwycona zabawą, choć nie ukrywała, że już pod koniec z niecierpliwością wypatrywała mojego przybycia. Zosia bawiała się jedynie ze swoimi koleżankami. Chłopacy w jej wieku nie wykazują jeszcze większego zainteresowania płcią przeciwną.

W tym czasie, gdy Zo bawiła się wspaniale w szkole Misza z Frankim siedziała na pogotowiu. Młody skręcił sobie prawą nogę. Tę samą, którą miał złamaną latem. Takie to są już przypadki naszych pociech…

O tatamaracje

Z wykształcenia politolog, dziennikarz i doradca życia rodzinnego. Z miłości mąż i ojciec dwójki obecnie nastolatków: Zosi i Franka. Lubię pisać, tworzyć wszelakie formy pisane od bloga, poprzez recenzje książkowe na drobnych utworach literackich kończąc. Obecnie pracuję w drukarni akademickiej i prowadzę kursy przygotowawcze dla narzeczonych.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Dzieci, Rodzinne, szkoła. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *