To poprostu niewiarygodne. Trudno uwierzyć ile nasze dzieci przynoszą codziennie ze szkoły piasku w swoich butach. Zwłaszcza Franki. Ten chłopak w swoich butach przeniósł już sporą piaskownicę. I nie dziwi mnie nawet ilość materiału sypkiego, ale to, że wcale, ale to wcale ten dodatkowy balast mu w niczym nie przeszkadza.
Na dowód załączam zdjęcie z dzisiejszego obuwianego urobku.

