Wracamy do lasu

Myślę, że już na dobre zadomowiliśmy się na Sosnowej. Niedawno Zosia stwierdziła:

– My tu już chyba mieszkamy od pięciu lat.

W lipcu minęły dopiero dwa lata jak się przeprowadziliśmy, ale rzeczywiście wydarzyło się przez ten czas tyle rzeczy związanych z nowym miejscem, że wrażeń mogłoby starczyć na lata. Przede wszystkim szkoła, nowa parafia, nowe znajomości na osiedlu.

W sobotę mieliśmy wielki festyn osiedlowy z okazji otwarcia świetlicy na ryneczku. Były dmuchane zamki, wata cukrowa, grilowe specjały, ciasteczka, kanapki, napoje i orkiestra dęta z Chludowa. Było spotkanie w towarzystwie znajomych z osiedla.

W niedzielę była piękna pogoda. Ponieważ nie mieliśmy nic w planach, a lekcje były już odrobione zaproponowałem po obiedzie spacer do lasu. Trochę już jakby zapomnieliśmy, że mamy las tak blisko od nas. Dawno już nie urządzaliśmy sobie spaceru po okolicy. Trzeba na nowo przetrzeć pobliskie szlaki. Poszliśmy przez lasek nad staw żeby nakarmić kaczki. O dziwo tym razem całe stadko było wyjątkowo głodne. Ile razy już to ptasie towarzystwo wzgardziło naszym starym chlebem. Może dlatego, że tym razem mieliśmy świeży chleb zainteresowanie przekroczyło nasze oczekiwania. Ptaki wyrywały sobie z dzioba kawałki rzucanego im pieczywa.

– Tylko nie pchajcie się. Ustąp pierwszeństwa kobiecie – wołał Franki do kaczora.

Miło było tak wyrawać się na rodzinny spacer po naszej okolicy. Pamiętam te wszystkie nasze obawy przed przeprowadzką dwa lata temu. Tymczasem okazuje się, że nie jest aż tak źle na tej naszej prowincji. Da się żyć… i to całkiem przyjemnie.

O tatamaracje

Z wykształcenia politolog, dziennikarz i doradca życia rodzinnego. Z miłości mąż i ojciec dwójki obecnie nastolatków: Zosi i Franka. Lubi pisać, tworzyć wszelakie formy pisane od blogu, poprzez recenzje książkowe na utworach literackich kończąc. Obecnie pracuje w drukarni naukowej.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Dzieci, Rodzinne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *