Piknik w leśniczówce

To był wspaniały Dzień Dziecka. Pomni wydarzeń z lat ubiegłych postanowiliśmy zrezygnować z wszelakich imprez masowych oferowanych w ten weekend dzieciom. Żadnych spędów po darmowe paczki z ,,Biedronki”, wystawania w kolejce do kolejki jadącej do zoo. Nic z tych rzeczy… Tym razem było kameralnie.

Któryś z rodziców z klasy Franka wpadł na pomysł zorganizowania właśnie w Dzień Dziecka imprezy integracyjnej dla naszych klasowych rodzin. Pomysł był prosty i za razem genialny. Jedziemy na piknik do lasu. Wystarczyło u gajowego w leśniczówce zamówić miejsce na ognisko, a o prowiant każdy miał się już postarać we własnym zakresie. Dodatkową atrakcją był przejazd wozem konnym z pobliskiej stadniny. Stadnina była też miejscem naszej zbiórki. Dzieciaki mogły pooglądać nie tylko konie, ale cały gospodarski inwentarz z kozami, świnkami i królikami włącznie.

Pogoda była jak na zamówienie. Ciepło, ale nie upalnie. Dzieci wsiadły do bryczek i odjechały do leśniczówki, a my rodzice w samochodach kawalkadą myk, myk… przed nimi.

– Jakaż to błoga chwila – westchnąłem do Miszy. – Jedziemy sobie do lasu, a z tylnego siedzenia nikt nie krzyczy, nie bije się i nie skarży.

Błogostan trwał dłużej, bo po przybyciu na miejsce musieliśmy jeszcze sporo czasu poczekać, aż dojechał do nas koński zaprzęg z rozbawioną i rozkrzyczaną młodzieżą.

Na polanie było już ognisko a wokół niego porozkładaliśmy koce i wyciągnęliśmy nasze zapasy piknikowe. Były zabawy i konkurencje dla dzieci, było przeciąganie liny i jazda na kucyku. Były pyszne ciasta i truskawki. Można było pospacerować po lesie. Jednym słowem świetna zabawa dla dzieciaków i odpoczynek dla nas rodziców. Wymarzony Dzień Dziecka.

Może w przyszłym roku uda się go powtórzyć. Byłoby wspaniale!

IMG_0182 IMG_0164

IMG_0188

IMG_0195

O tatamaracje

Z wykształcenia politolog, dziennikarz i doradca życia rodzinnego. Z miłości mąż i ojciec dwójki obecnie nastolatków: Zosi i Franka. Lubię pisać, tworzyć wszelakie formy pisane od bloga, poprzez recenzje książkowe na drobnych utworach literackich kończąc. Obecnie pracuję w drukarni akademickiej i prowadzę kursy przygotowawcze dla narzeczonych.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Dzieci, Rodzinne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *