Witaj 2013 roku!

Czas na pierwszy wpis w nowym roku. Widmo trzynastki w dacie jakoś mnie nie przeraża. Myślę, że będzie to spokojny rok, który minie bez większych emocji. Podobno mnich, który za czasów papieża Jana I w VI wieku miał wyznaczyć prawidłowy rok narodzin Jezusa Chrystusa ,,kopnął” się o jakieś cztery lata i ten błąd pokutuje do dziś. W zasadzie więc mamy rok 2017, dlatego nie ma się czym przejmować.

Nasza Czwóreczka przywitała nadejście nowego roku z zupełnym spokojem i opanowaniem. Dzieci na śpiąco, zasnęły bowiem na godzinę przed północą. My z Miszą po godzinie pierwszej pożegnaliśmy sylwestrowych gości, którym spieszno już było do domu, umyliśmy naczynia i zatopieni w głuchą ciszę naszej okolicy zasnęliśmy snem spokojnym.

Świat się nie zmienił, ani się nie skończył, więc drugiego stycznia trzeba było wstać wcześnie rano, zawieźć dzieci do szkoły i udać się do pracy. Na szczęście dla dzieci i ku utrapieniu nas rodziców wkrótce ferie zimowe. Trzeba obmyśleć plan gry jak wypełnić potomstwu ten nadmiar czasu wolnego. Ale póki co mamy jeszcze szkołę i zakończenie pierwszego półrocza. Zo bardzo się w tym czasie podciągnęła w nauce. Idzie jej coraz lepiej, a i ona sam też pewniej czuje się w szkole. Franki pod wpływem telewizyjnych reklam stał się fanem ,,Hobbita”, a jego ulubionym bohaterem jest elf ,,Nigolas”. A co do szkoły to młody nie chce już chodzić na zajęcia z piłki nożnej, bo ciągle stoi na bramce. Z wuefu też by chętnie zrezygnował, bo jak twierdzi ,,bolą go kolana”. Ot, życiowe bolączki zerówkowicza.

Jedynym felerem z początkiem nowego roku są problemy z naszym domowym laptopem. Bez internetu czujemy się trochę jak odcięci od świata. Stąd może tak długie moje milczenie na blogu. Ale obiecuję – poprawię się!

O tatamaracje

Z wykształcenia politolog, dziennikarz i doradca życia rodzinnego. Z miłości mąż i ojciec dwójki obecnie nastolatków: Zosi i Franka. Lubię pisać, tworzyć wszelakie formy pisane od bloga, poprzez recenzje książkowe na drobnych utworach literackich kończąc. Obecnie pracuję w drukarni akademickiej i prowadzę kursy przygotowawcze dla narzeczonych.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *