Wiadomości mlekiem płynące

Od kilku lat toczę nierówną i z reguły wciąż przegrywaną przeze mnie walkę o dostęp do telewizji w godzinie najważniejszych serwisów informacyjnych. Walkę tę toczę oczywiście z moim potomstwem, które akurat między godziną 19 a 20 ma święte prawo do oglądania bajek. Każda próba przełączenia kanału w tym czasie (nawet gdy lecą reklamy) kończy się wielkim wrzaskiem i płaczem. Postanowiłem więc zmienić nieco taktykę i wyjaśnić dorastającej młodzieży, że telewizyjne wiadomości też mogą zawierać ciekawe informacje ze świata. Może być na przykład coś o wojsku (to dla Frankiego) lub o zwierzętach (to tematy dla Zo). Ostatnio w Wiadomościach na pierwszym programie oglądaliśmy reportaż o połowie ryb we Władysławowie. A że byliśmy tam w tym roku na wakacjach, temat zaciekawił dzieci. Franki nawet oświadczył publicznie, że lubi pooglądać sobie wiadomości. Ale najlepszy numer to strzelił w sobotni poranek.
Zszedł w piżamie do kuchni. Zobaczył krzątającą się już po domu Miszę i wypalił:
– Mamo, zrób mi mleczko i włącz jakieś wiadomości!

O tatamaracje

Z wykształcenia politolog, dziennikarz i doradca życia rodzinnego. Z miłości mąż i ojciec dwójki obecnie nastolatków: Zosi i Franka. Lubię pisać, tworzyć wszelakie formy pisane od bloga, poprzez recenzje książkowe na drobnych utworach literackich kończąc. Obecnie pracuję w drukarni akademickiej i prowadzę kursy przygotowawcze dla narzeczonych.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *