Fala rozpaczy

Zdarzyło się to wczoraj wieczorem podczas kąpieli. Tak to już jest, że jak wieczorem zostaję sam z dziećmi w domu, to one nie opuszczają mnie na krok. Boją się sami zostać w pokoju. Gdy przychodzi pora kąpieli, to oboje ładują się do łazienki. Podczas gdy Zo się kąpie Franki myje zęby i na odwrót. Tak to też  spędzaliśmy we trójkę wczorajszy wieczór w naszej łazience o powierzchni nieco ponad 2 m kw. Franki prowadził głęboki wywód eschatologiczny dotyczący ostatecznego zwycięstwa Pana Boga nad diabłami, a Zo zażywała kąpieli. Nie bardzo się jej podobało, to co opowiadał brat, więc żeby mu przerwać ni stąd ni zowąd wypaliła:
– A pamiętasz jak zgubiłeś swojego Burka?
Franki jako mały chłopiec rzeczywiście był bardzo przywiązany do pluszowego pieska którego ochrzcił imieniem Burek. Zabierał go do żłobka i przedszkola. Pluszak gdzieś zaginął, ale Franki o nim już nie wspominał. Ale wczoraj zaczęło się…
– Tak, miałem Burka. Ale nie wiem gdzie teraz jest. Tak mi smutno – odrzekł Franki i na dowód swego smutku zaczął płakać.
Płakał autentycznie.
– Gdzie jest mój Burek, ja chcę mojego Burka!
Na dodatek do jego płaczu dołączył płacz Zo.
– Jest mi tak smutno, że mojemu bratu jest smutno – chlipała i zaczęła się do mnie tulić.
Na szczęście Franki przerwał falę rozpaczy stwierdzeniem:
– Poproszę zajączka, to mi na święta przyniesie nowego pieska. Najlepiej takiego na baterię, co sam chodzi, szczeka i ma obroże…
– Oni i tak ci takiego nie kupią, tylko innego – podpowiedziała Zo mając zapewne na myśli nas – rodziców.  – Wiem, bo ja na gwiazdkę też chciałam pieska z reklamy, a dostałam tego tańszego.
Gdy to usłyszałem fala rozpaczy dotarła i do mnie.

O tatamaracje

Z wykształcenia politolog, dziennikarz i doradca życia rodzinnego. Z miłości mąż i ojciec dwójki dorosłych już dzieci. Lubię pisać, tworzyć wszelakie formy pisane od bloga, poprzez recenzje książkowe na drobnych utworach literackich kończąc.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *