Tata Świnka

Któż nie zna uroczej bajeczki animowanej o Śwince Pepie… Ostatnio mój znajomy podczas grillowania na ogródku rzucił trafną uwagę, że postać Taty Świnki z owej bajki jest karykaturalnie wyolbrzymiona. Tata Świnka jest pociesznym, rubasznym tatuśkiem w typie rodzinnego nieudacznika. A to źle poprowadzi samochód, a to zaśnie mu się po obiedzie, a to będzie miał problemy z wbiciem gwoździa… Tata Świnka próbuje być ,,fajnym” tatą, ale jest ciągle strofowany przez swoją żonę, która wiecznie ma rację. Dzieci świnki, czyli Pepa i George tarzają się po ziemi ze śmiechu z każdej wpadki Taty.
Bajka jest oczywiście komediową konwencją mającą na celu rozbawienie zarówno dzieci jak i dorosłych. Ale jak zauważył mój znajomy z grilla, taka wizja świata celowo ośmiesza jednego z rodziców, a dzieci taki obraz podświadomie kodują sobie w pamięci.
Muszę przyznać, że wielokrotnie czuję się też w naszej rodzinie jak Tata Świnka. Już o różne rzeczy byłem obwiniany. Ostatnio na przykład, że przez moje malowanie sufitu na korytarzu przeziębił się Franek. Wczoraj byliśmy z wizytą u dziadka. Misza zapomniała zabrać z lodówki dziadka mięso, z którego miała wieczorem przyrządzić obiad dla dzieci na następny dzień. To, że mięso zostało w lodówce, było moją winą, bo zapomniałem przypomnieć, przed wyjściem, że trzeba je zabrać. Koleżanka po grillu na działce ,,wyrwała” się nieopatrznie i chciała pomóc dźwigać naszą torbę z jedzeniem, a ja zachowałem się jak świnia, bo to ja powinienem dźwigać torby, a nie rozmawiać w tym czasie przez telefon (tyle tylko, że nie zauważyłem kiedy koleżanka ,,wyrwała” się do pomocy, ale co tu się tłumaczyć, jestem skończoną świnią i tyle…). Aha, jak Misza miała stłuczkę samochodem, to też była moja wina, bo ,,wykrakałem” to nieszczęście.
Cóż, przyjmuję ciosy ze stoickim spokojem. Jestem po prostu Tatą Świnką, który stara się być ,,fajnym” tatą, ale dzieci wiedzą, że rację to ma zawsze MAMA.

O tatamaracje

Z wykształcenia politolog, dziennikarz i doradca życia rodzinnego. Z miłości mąż i ojciec dwójki obecnie nastolatków: Zosi i Franka. Lubi pisać, tworzyć wszelakie formy pisane od blogu, poprzez recenzje książkowe na utworach literackich kończąc. Obecnie pracuje w drukarni naukowej.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *