Hierarchia ważnosci

Teraz to już wiem co i kto jest najważniejszy. Uświadomił mi to wczoraj Franki.
Wróciliśmy pod wieczór z placu zabaw. Jak zwykle młodzież wparowała do mieszkania i nie zdejmując butów rzuciła się do kuchni po picie.
– Pamiętajcie! Najważniejsze, zawsze po przyjściu z podwórka jest umycie rąk – zacząłem po raz setny dydaktyczną pogadankę.
– Najważniejszy tato, to wiesz kto jest? – wtrącił się z uczoną miną Franki.
-No?
– Najważniejszy jest Pan Bóg. A nie tam jakieś jedzenie, czy łazienka.
Aż mnie zatkało.
– I jeszcze jak się robi zakupy – swoje trzy grosze próbowała dodać Zo – to zapisuje się na kartce te najważniejsze rzeczy. Prawda tato?
Tak. Prawda. Najważniejszy jest Pan Bóg, a zaraz po nim to, co Miszka zapisuje mi na kartce, gdy idę po zakupy do ,,Biedronki”. I niech bym tylko spróbował zapomnieć kupić coś z listy… Wtedy lepiej niech Pan Bóg ma mnie w swojej opiece.

O tatamaracje

Z wykształcenia politolog, dziennikarz i doradca życia rodzinnego. Z miłości mąż i ojciec dwójki obecnie nastolatków: Zosi i Franka. Lubi pisać, tworzyć wszelakie formy pisane od blogu, poprzez recenzje książkowe na utworach literackich kończąc. Obecnie pracuje w drukarni naukowej.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *