Wieczór poezji

Dzieci dojrzewają i zaczynają ujawniać swoje talenty. Obserwowanie tego zjawiska jest niezwykle fascynujące. Od kilku miesięcy Zo pilnie i z pełnym pasji zaangażowaniem ćwiczy się w rysunkach. Wizerunki księżniczek, piesków i kotków powstają już na skale masową. Niedawno nasza mała malarka narysowała obraz pt.: ,,Kosmiczna Barbie w fioletowych włosach i okularach”. Co ciekawe, księżniczki i inne stwory są natychmiast wycinane i stanowią samodzielne dzieło bez malarskiego tła.
Ostatnio również i Franki złapał malarskiego bakcyla i zaczął z neoficką żarliwością kreślić kredkami po kartkach papieru. Jego tematy prac ograniczają się wyłącznie do jednego motywu: wojsko. 
Wczoraj Zo zaskoczyła nas swoim nowym talentem. Zaprosiła wpierw Miszkę, a później także i mnie na swój autorski wieczór poetycki. Odbył się on w kuchni, tuż przed kolacją.
Zo zaprezentowała dwa powstałe pod wpływem nagłego natchnienia utwory. Niestety nie potrafię ich zacytować, mogę jedynie spróbować opisać.
Pierwszy wiersz był o tanecznym przyjęciu w którym uczestniczyły lalki i ukochany miś autorki – Odżo. Drugi utwór, znacznie trudniejszy w sferze interpretacyjnej miał zabarwienie bardziej ludyczne i był o babie na którą wskoczył niejaki wół Bambidu (!) i w związku z tym była kupa śmiechu.
Nie do końca wiem, co artystka miała na myśli i gdzie ukrył się podmiot liryczny, ale z prawdziwą sztuką się nie dyskutuje. Można ją tylko chłonąć. Artystka- debiutantka została więc nagrodzona gromkimi brawami i słoiczkiem przecieru jabłkowego. Zo bardzo lubi lubi ten deser, więc od razu po zakończonym wystąpieniu przystąpiła do jego spożycia. 

   

O tatamaracje

Z wykształcenia politolog, dziennikarz i doradca życia rodzinnego. Z miłości mąż i ojciec dwójki obecnie nastolatków: Zosi i Franka. Lubię pisać, tworzyć wszelakie formy pisane od bloga, poprzez recenzje książkowe na drobnych utworach literackich kończąc. Obecnie pracuję w drukarni akademickiej i prowadzę kursy przygotowawcze dla narzeczonych.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *