Jasna przyszłość

Tuż przed snem Franki zarysował dość jasno swoją przyszłość.

– Ja się nie ożenię. Będę leśniczym i będę mieszkał w lesie.

– I nie będzie ci smutno samemu? – spytałem

– Nie, bo w lesie jest dużo zwierząt!

Póki co nasz mały leśniczy przy pomocy taty-dentysty pozbył się swojego drugiego zęba. Najbardziej był dumny z tego, że wróżka-zębuszka przyniosła mu w nocy złoty pieniążek.

  

O tatamaracje

Z wykształcenia politolog, dziennikarz i doradca życia rodzinnego. Z miłości mąż i ojciec dwójki dorosłych już dzieci. Lubię pisać, tworzyć wszelakie formy pisane od bloga, poprzez recenzje książkowe na drobnych utworach literackich kończąc.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *