W związku z trwającymi mistrzostwami Euro 2016 Dziadek postanowił wszystkim swoim czterem wnukom zrobić niespodziankę. Kupił im stroje kibiców. Wpierw dostali biało-czerwone czapki z daszkiem. Później kupił im szare krótkie spodenki z napisem Euro 2016 i Polska. Zapowiedział też, że dokupi im białe koszulki. Nasze dzieci bardzo się cieszyły ze stroju, a Franek bardzo chciał się nim pochwalić przed kolegami. Okazją do wręczenia koszulek było nasze rodzinne spotkanie w piątek. Każdy z wnuków dostał zapakowaną w folię koszulkę. Każdy na swój rozmiar. Franek pochłonięty zabawą rozpakował prezent dopiero po powrocie do domu. Wtedy z jego pokoju wydostał się przerażający okrzyk:
– To nie jest polska koszulka!!!
Przybiegł do nas ze łzami w oczach. Na piersiach dumnie prezentowała się biało-czerwona piłka. Tylko ten napis nad nią brzmiał jakoś obco: Österreich.
Ma Franek pecha. Zamiast koszulki polskiego kibica omyłkowo dostał koszulkę austriacką. Ważne jednak, że biało-czerwoną. Długo nie rozpaczał. Chyba się jakoś do niej przekonał, bo ją założył już w niedzielę, gdy szedł na urodzinowe przyjęcie do swojego klasowego kolegi Wojtka.
– Austria gola, Austria gola!!!
