Wiejskie życie Frankiego

Bardzo długi weekend świąteczny właśnie dobiegł końca. Zo i Franki zaliczyli w tym czasie kilka wizyt rodzinnych i towarzyskich. Było i tak, że my gościliśmy kolegę Franka i koleżankę Zosi, a potem oni byli goszczeni u swoich znajomych. Franki po powrocie od kolegi tak zdawał relację ze swego pobytu w mieszkaniu na osiedlu:

– I wiesz tato, wyszliśmy potem na podwórko przed blokiem. Powiedziałem wówczas Wojtkowi, że dobrze, że wyszliśmy, bo musimy się trochę dotlenić. Ja mieszkam na wsi, więc jestem już przyzwyczajony do częstego dotleniania, a Wojtek mieszka w mieście i dlatego musi wychodzić na dwór.

Ot, mądrości wiejskiego filozofa…

O tatamaracje

Z wykształcenia politolog, dziennikarz i doradca życia rodzinnego. Z miłości mąż i ojciec dwójki dorosłych już dzieci. Lubię pisać, tworzyć wszelakie formy pisane od bloga, poprzez recenzje książkowe na drobnych utworach literackich kończąc.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Dzieci, Rodzinne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *