Kto został zakończeniem?

Zosia przygotowała dla nas niespodziankę. W szkolnej świetlicy stworzyła ,,Książkę dla rodziców”. To, zdaniem autorki, taki mini przewodnik rozrywkowy dla zmęczonych pracą i codziennością rodzicieli. Na wstępie jest odautorskie wyznanie ,,Kocham mocno waas” (pisownia oryginalna). Od strony drugiej zaczyna się treść właściwa: ,,Wyobraście sobie że wybieracie się w podróże do świata fantazj”. Potem następuje seria rysunków obrazujących ów świat. Kolejne strony przynoszą zadania do wypełnienia. ,,Napiszcie gdzie chcielibyście się wybrać”. ,,Tym razem pozwulcie że ja wam pomogę wybrać. Wybieżemy się w kosmos. Ale będzie! Dlaczego kosmos niemoże być kolorowy? Może żółty albo czerwony lub inne kolory. Już widać kosmos i księżyc. Już dogoniłam dwie gwiazdki. A wy? Ale fajnie! Czyli możemy przejść po innych rzeczy. Świetnie. O widzę kulę ziemską! Och chciałabym zostać tu na zawsze. A wy?”

A teraz uwaga! Najlepsza część książki – zakończenie. Ostatnia strona: ,,O witaj Franek! Mam ci dużo do pokazania. Napisz co chcesz robić w kosmosie. O już wiem cobyś chciał robić. BRAWO. JESTEŚ ZAKOŃCZENIEM KSIĄŻKI. GRATULACJE!!!”

I tu, jak mi zdawała później relację Misza, która na głos odczytywała treść książki, Franki obraził się na poważnie. No bo nikt nie chce być tylko jakimś tam ZAKOŃCZENIEM.

O tatamaracje

Z wykształcenia politolog, dziennikarz i doradca życia rodzinnego. Z miłości mąż i ojciec dwójki obecnie nastolatków: Zosi i Franka. Lubi pisać, tworzyć wszelakie formy pisane od blogu, poprzez recenzje książkowe na utworach literackich kończąc. Obecnie pracuje w drukarni naukowej.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Dzieci, Rodzinne i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *