Co gubi Franki

Wiadomo, że dzieci nie mają czasu i głowy, żeby zajmować się tak mało istotnymi sprawami jak pilnowanie swojej osobistej garderoby. Franki ma niesamowite zdolności do gubienia w szkole rzeczy wszelakich. Gubi czapki, rękawiczki, chusty na szyję. Szalik założył tylko jeden, jedyny raz i od razu go zgubił. Gubi także kredki, nowe gumki i ołówki. Ostatnio nawet zgubił swój plecak. No, może nie całkiem zagubił, ale przyniósł do domu nie swój, tylko kogoś innego. Fakt, z zewnątrz plecaki wyglądały identycznie.

Jednak wczoraj nasz syn przeszedł samego siebie. Do teraz zastanawiam się jak to jest możliwe, żeby zgubić w szkole sznurowadło od buta w którym się chodzi. A jednak… W życiu Frankiego i takie niesamowite historie (zapewne z pogranicza paranormal activity) też się zdarzają. Dlatego apeluję: jeżeli ktoś zauważy gdziekolwiek samotnie błakające się sznurowadło w kolorze jasno szarym, to proszę o natychmiastowe zgłoszenie się z tym do nas. Uczciwego znalazcę czeka nagroda – kawałek pysznej tarty, własnoręczny wypiek Miszy.

O tatamaracje

Z wykształcenia politolog, dziennikarz i doradca życia rodzinnego. Z miłości mąż i ojciec dwójki obecnie nastolatków: Zosi i Franka. Lubi pisać, tworzyć wszelakie formy pisane od blogu, poprzez recenzje książkowe na utworach literackich kończąc. Obecnie pracuje w drukarni naukowej.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii, Dzieci, Rodzinne i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *