Przyznam się, że tylko dzięki uporowi Miszy nasza Zo osiąga jakieś postępy w nauce w szkole. To głównie Misza śleczy nad naszą pierworodną i wymusza na niej robienie zadań domowych. Co więcej sama wymyśla dodatkowe ćwiczenia, które mają pomóc Zo w nauce i w przygotowaniach do sprawdzianów. Bywa, że te ślęczenia są straszną mordęgą dla obojga. Cóż nasza Zo nie jest wdzięcznym obiektem wchłaniania wiedzy naukowej. Ja niestety nie mam do tego cierpliwości i w starciu z zadaniami domowymi szybko się poddaję.
Są jednak radośniejsze strony tych zmagań. Ostatnio Zo jakby w rewanżu za zadania, które przygotowuje dla niej Misza przygotowała własny zestaw ćwiczeń do rozwiązania przez rodziców. Przytaczam zapis oryginalny:
1. (rysunek przedstawiający korpus dużego zwierzęcia, prawdopodobnie psa)
COPSUBRAKOWAŁO
2. jAKIE SOM ZW
IEŻĘT
A NAFSI
3. ELA MADWAJA
BKA ZjADŁA JEDNO
ILE RAZEM IHBYŁO
Zamiast Miszy zdanie zaczął rozwiazywać Franki. W ocenie Zo dostał jedenaście punktów na piętnaście możliwych.
