Być jak Pippi cz.2

Każda prawdziwa Pippi oprócz małpki Pana Nilssona miała w swojej menażerii jeszcze konia. Dlatego nasza Zo – Pippi postanowiła nie być gorsza i też sprawiła sobie potężnego wierzchowca, takiego, którego może osobiście dosiadać. Zwie się Galop. Więcej na ten temat w komentarzu Miszy pod pierwszą częścią opowieści ,,Być jak Pippi”.

W załączeniu Galop w pełnej krasie. Jak to mówili nasi praojcowie: koń jaki jest, każdy widzi.

O tatamaracje

Z wykształcenia politolog, dziennikarz i doradca życia rodzinnego. Z miłości mąż i ojciec dwójki dorosłych już dzieci. Lubię pisać, tworzyć wszelakie formy pisane od bloga, poprzez recenzje książkowe na drobnych utworach literackich kończąc.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *