Władacze pierścienia

W natłoku telewizyjnych reklam młody człowiek zaczyna żyć w świecie popkultury jakby samoistnie. Zostaje przez nią nieświadomie wchłonięty. Franki na przykład doskonale wie kim są Rycerze Jedi i kto to Obi Wan Kenobi (,,Obiwan”) choć nigdy jeszcze nie oglądał ,,Gwiezdnych wojen”. Ostatnio zaczął się interesować bohaterami ,,Władcy pierścieni” Tolkiena. Musiałem mu trochę naświetlić sprawę o czym jest książka i film. Przed zaśnięciem opowiadałem mu w dużych skrótach o drużynie pierścienia, o Hobbitach, Frodo Baginsie, Gandalfie, elfie Legolasie, krasnalu Gimli i Boromirze. Młody bardzo się zapalił do całej historii i zaczął się dopytywać o szczegóły: po co im był potrzebny pierścień i dlaczego szli do krainy Mordoru, dlaczego Sauron był zły i kim byli orkowie. 
– Teraz już wiem – oznajmił mi zanim usnął – Ci władacze pierścieni musieli pokonać złych, żeby źli nie rządzili światem.
Następnego dnia po powrocie ze szkoły, żeby odciągnąć Frankiego od komputera zaproponowałem mu zbudowanie makiety Śródziemia z figurkami ,,władaczy” pierścieni. Śródziemiem była obrysowana kartka papieru z ,,tajnego zeszytu” Frankiego, a firurki lepiliśmy z plasteliny. Nie pokażę zdjęcia, bo efekt artystyczny był marny. Chyba nikt by nie chciał oglądać elfów w moim wykonaniu. Ale to nie ważne. Franki był dumny jak nigdy. Zaniósł makietę do pokoju i postawił na swojej półce. Teraz ,,władacze” strzegą jego pokoju przed najazdem złych orków.

O tatamaracje

Z wykształcenia politolog, dziennikarz i doradca życia rodzinnego. Z miłości mąż i ojciec dwójki obecnie nastolatków: Zosi i Franka. Lubię pisać, tworzyć wszelakie formy pisane od bloga, poprzez recenzje książkowe na drobnych utworach literackich kończąc. Obecnie pracuję w drukarni akademickiej i prowadzę kursy przygotowawcze dla narzeczonych.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *