Dialogi na cztery nogi

Zo do Frankiego podczas posiłku:
– Nie obraź się Franek, ale jesteś trochę gruby.
– Tak – odpowiada niezrażony tym przytykiem Franki – jestem takim klopsikiem!

O tatamaracje

Z wykształcenia politolog, dziennikarz i doradca życia rodzinnego. Z miłości mąż i ojciec dwójki dorosłych już dzieci. Lubię pisać, tworzyć wszelakie formy pisane od bloga, poprzez recenzje książkowe na drobnych utworach literackich kończąc.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź do Dialogi na cztery nogi

  1. ~on pisze:

    Niezłe powiedzonko… klopsik hahaha…!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *