To co najważniejsze

To taka nasza gra. Wymyśliła ją Misza. Prowadzący zadaje pytanie: co mam na myśli? Opisuje przy tym przedmiot, który znajduje się w pomieszczeniu, w którym toczy się gra. Reszta uczestników zgaduje. Dziś ja bawiłem się w to z dziećmi podczas obiadu, który zjadaliśmy w kuchni. Zaczęła Zo:
– Co to jest? Jest w pudełku i jest bardzo ważne. Bez tego nie można żyć.
– Pieniądze! – wypalił od razu Franki. Muszę przyznać, że jak na pięciolatka ma chłopak bardzo życiowe i trafne spostrzeżenia. Podziwiam go za to. Jednak to nie była prawidłowa odpowiedź.
– To coś, jest tu, w kuchni – kontynuowała Zo – jest prostokątne.
– Może lodówka – zaproponowałem, bo w końcu bez jedzenia też nie można żyć.
– Nie.
– To może lampa, stół, szafka ze słodyczami… – padały odpowiedzi, ale żadna z nich nie była właściwa. W końcu poddaliśmy się.
– Nie wiecie? – dziwiła się Zo. – To przecież pudełko z chusteczkami.
– ???
– Bez chusteczek nie można żyć, bo co się zrobi, jak zatka się nos?
No mnie normalnie zatkało…

O tatamaracje

Z wykształcenia politolog, dziennikarz i doradca życia rodzinnego. Z miłości mąż i ojciec dwójki obecnie nastolatków: Zosi i Franka. Lubi pisać, tworzyć wszelakie formy pisane od blogu, poprzez recenzje książkowe na utworach literackich kończąc. Obecnie pracuje w drukarni naukowej.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *