Dzień dziecka czyli jak przyjemne połączyć z pożytecznym

To mógł być prawdziwy cios dla naszych dzieci, ale postanowiliśmy z Miszką nieco przystopować w ofiarowywaniu dzieciom różnych prezentów. Niedawno była Wielkanoc, potem imieniny Zo, teraz dzień dziecka. Powoli kończą się nam już pomysły na prezenty, a oczekiwania dzieci, podsycane reklamami w telewizji wciąż wzrastają. Dlatego uznaliśmy, że dzień dziecka będzie dniem atrakcji, ale bez podarków w postaci zabawek. Zapowiedzieliśmy to naszym maluchom, które nie do końca chyba zrozumiały o co nam chodzi. Jak to dzień dziecka bez prezentów?
Byliśmy jednak konsekwentni w swoim postanowieniu. Niespodziewanie na odsiecz dzieciom przybyła ciocia Ania, która przyniosła mi do pracy dwie paczuszki z niespodziankami. Jakaż więc była radość Zo i Frankiego, gdy po wyjściu z przedszkola (w którym nota bene dostali słodycze i buteleczki na bańki mydlane) na fotelikach samochodowych znaleźli prezenty od cioci Ani. A ciocia już wie, co kupić dzieciom, żeby wpadły w zachwyt.
Z naszej, czyli rodziców strony zaproponowaliśmy wycieczkę do McDonald’sa na Happy Meal i lody. Zestawy dziecięce są z zabawkami (akurat były to postacie z filmu ,,Kung-fu Panda”), więc dzieci dostały kolejne prezenty. Najważniejsze i najbardziej upragnione jednak były lody. My w tym czasie zaliczyliśmy z Miszką jakieś jedzenie z menu podstawowego, które musiało wystarczyć nam za dzisiejszy obiad.
Szczęśliwa czwóreczka postanowiła kontynuować, tak dobrze zaczęte popołudnie i ruszyliśmy do… salonu meblowego. Od tygodnia planowaliśmy z Miszką zakup nowego chodnika na korytarz do mieszkania. A, że w salonie meblowym jest kącik zabaw dla dzieci, to czemu nie połączyć przyjemnego z pożytecznym. I tak dzieci miały kolejną porcję atrakcji w postaci zabawy, a my satysfakcję z zakupu nowego chodnika.
Czyż nie był to w pełni udany dzień? Dla nas wszystkich, oczywiście.

 

O tatamaracje

Z wykształcenia politolog, dziennikarz i doradca życia rodzinnego. Z miłości mąż i ojciec dwójki dorosłych już dzieci. Lubię pisać, tworzyć wszelakie formy pisane od bloga, poprzez recenzje książkowe na drobnych utworach literackich kończąc.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *