Taka jest natura

Od ponad tygodnia w domu mamy mały szpital. Pierwszy padł Franki. Zaległ z wysoką temperaturą i kaszlem. Misza też już od pewnego czasu czuła się jakoś niewyraźnie. W końcu przyszła kolej na Zośkę i na mnie. Dziś rano pojechałem z młodzieżą do przychodni. Jak zwykle o tej porze roku w poczekalni tłum ludzi. Cóż nam pozostało, jak nie cierpliwe czekanie na swoją kolej… Przysiedliśmy na krzesełkach i poddaliśmy się kolejkowej nudzie. Wtedy właśnie Zo zaczęła dyskuję o moim nieogolonym dziś rano zaroście. Skąd się biorą włosy na twarzy? Czy fajnie jest mieć wąsy? Czy będę miał brodę? W końcu padło pytanie, czy kobiety też mają zarost. Odpowiedziałem, że nie, ale Zo była nieustępliwa.

– Są przecież panie, które mają małe wąsiki.

– W średniowieczu były nawet kobiety, które miały brody – z uczoną miną włączył się do dyskusji Franki.

Znudzony tłum kolejkowiczów z rosnącym zainteresowaniem przysłuchiwał się naszej coraz ciekawszej dyspucie.

– Tato, a dlaczego niektóre kobiety mają zarost? – zapytała Zośka. Poczułem lekką konsternację, bo w tym momencie na odpowiedź oczekiwały nie tylko moje dzieci, ale też znudzone siedzeniem w poczekalni mamy i babcie. Chciałem na prędce wymyśleć jakąś błyskotliwą odpowiedź, coś z dziedziny biologii, coś o hormonach żeńskich i męskich, o genach… i wtedy właśnie wypalił Franki:

– No, bo natura nie stworzyła nas wszystkich idealnych, każdy może mieć coś dziwnego.

I proszę… Czy trzeba jeszcze jakiś dodatkowych wyjaśnień? Dzięki Franki!

O tatamaracje

Z wykształcenia politolog, dziennikarz i doradca życia rodzinnego. Z miłości mąż i ojciec dwójki dorosłych już dzieci. Lubię pisać, tworzyć wszelakie formy pisane od bloga, poprzez recenzje książkowe na drobnych utworach literackich kończąc.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Dzieci, Rodzinne i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *