Samotność w łóżku

Zo i Franki spędzili noc z soboty na niedzielę w domu u Karolinki. Przed spaniem doszło do małego zamieszania. Ciocia Ania rozłożyła na ziemi, przy łóżku Karolinki duży materac na którym miały spać nasze dzieci. Jednak Karolinka chciała, żeby w łóżku z nią spała Zośka. Zo chciała spać sama na materacu (ot, indywidualistka), a Franki nie chciał spać sam więc wgramolił się do łóżeczka Karolinki. I w takiej to konstelacji cała trójka przespała do rana, to znaczy gdzieś do godziny szóstej.
Z Frankim jest odwieczny problem, bo jak on sam twierdzi, nie lubi spać sam. W domu nie przychodzi już co prawda do naszego małżeńskiego łóżka, ale ciągle próbuje wkulić się z łóżeczko Zo, co budzi ostre protesty naszej małej indywidualistki. Ostatni żartowaliśmy sobie, że Franki powinien się szybko ożenić, żeby wreszcie miał z kim spać w swoim łóżeczku.
 hehehe 

O tatamaracje

Z wykształcenia politolog, dziennikarz i doradca życia rodzinnego. Z miłości mąż i ojciec dwójki dorosłych już dzieci. Lubię pisać, tworzyć wszelakie formy pisane od bloga, poprzez recenzje książkowe na drobnych utworach literackich kończąc.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *